Bez bólu u dentysty ?

Wizyty u stomatologa będą bezbolesne?

Brytyjscy naukowcy mają nowy pomysł na bezbolesne wizyty u stomatologa. Dzięki ich przełomowej metodzie może znacznie. Wiertarki to jeszcze nie wszystko. – Mniej potrzebne mogą okazać się także zastrzyki, czy jakiekolwiek wypełnienia – tłumaczy BBC wynalazca, profesor Nigel Pitts z londyńskiego Uniwersytetu King’s. – Przyspieszamy naturalny proces odkładania się wapnia w zębach. W tym procesie pomaga nam niewielki prąd elektryczny – dodaje.

Innymi słowy, przy odpowiednich bodźcach ząb odradza się sam. Eksperyment jest jeszcze we wczesnej fazie, wyniki badań nie zostały opublikowane w prasie naukowej.

Wynalazcy zamierzają wprowadzić nową technologię do gabinetów stomatologicznych w ciągu trzech lat. Przyznają jednocześnie, że ich metoda nie zadziała w przypadku dużych ubytków, nie będzie też możliwa odbudowa utraconych zębów.

Chyba jeszcze pozostanie nam trochę poczekać na takie innowacje.

Zapalenie przyzębia ? Czy tylko u palaczy ?

Zapalenie przyzębia (łac. periodontitis), potocznie nazywane paradontozą, paradentozą oraz (niepoprawnie) parodontozą – choroba infekcyjna tkanek przyzębia, prowadząca w skrajnych przypadkach do rozchwiania i utraty zębów. W polskiej systematyce jedna z chorób przyzębia (periodontopatii).

Etiologialeczenie chorób przyzębia

Przyczyną większości przypadków zapalenia przyzębia są bakterie płytki nazębnej i kamienia nazębnego, groma-dzące się na powierzchni zębów jako rezultat niedostatecznej higieny przyzębia. Mogą one penetrować w głąb kieszonek dziąsłowych (obszar między brzegiem dziąsła a tkanką zęba) i tworzyć kieszenie patologiczne, a w efekcie – powodować zanik kości i rozchwianie zębów. Pewną rolę odgrywają również mechanizmy immunolo-giczne gospodarza, a w związku z tym czynniki genetyczne. W przypadku wydolnego systemu immunologicznego danego organizmu ryzyko zapalenia przyzębia jest mniejsze, nawet pomimo ewentualnego przewlekłego zapale-nia dziąseł.

Objawy

Pierwsze objawy zapalenia przyzębia to obnażanie szyjek zębów przy jednoczesnym zapaleniu dziąseł. Przebieg choroby charakteryzuje się sukcesywną utratą kości wyrostka zębodołowego, a przez to utratą aparatu wieszadłowego zęba. W ostrych stanach zapalnych pojawia się ból i krwawienie dziąseł.

Zapalenia przyzębia występują częściej u osób powyżej 35. roku życia oraz u palaczy papierosów.

Leczenie

Bez płytki nazębnej nie może dojść ani do zapalenia dziąseł, ani do zapalenia przyzębia.
W wypadku zapalenia dziąseł pełny powrót do zdrowia jest możliwy, natomiast w wypadku zapalenia przyzębia już nie. Tym niemniej, można znacznie spowolnić postęp choroby, a nawet jej zapobiec, stosując prawidłową higienę jamy ustnej i regularne wizyty kontrolne u stomatologa, w szczególności połączone z profesjonalnym usuwaniem płytki nazębnej.

Profesjonalna higienizacja, czyli dokładne oczyszczenie zębów z kamienia naddziąsłowego i tego groźniejszego, poddziąsłowego, jak również wygładzenie powierzchni korzeni (root planing) jest podstawowym i jednocześnie niezbędnym warunkiem skutecznego leczenia chorób przyzębia.

Metoda leczenia jest uzależniona od stopnia zaawansowania procesu chorobowego. W jego ocenie, oprócz ba-dania wzrokowego zewnętrznego stanu dziąseł, bada się głębokość kieszeni przyzębnych i wykonuje zdjęcia rentgenowskie, które pozwalają na ocenę stanu kości.

Czynnikiem wywołującym olbrzymią większość chorób przyzębia są bakterie rozwijające się na zębach i dzią-słach, dlatego na wstępie leczenia najważniejsza jest profesjonalna higienizacja, której elementem jest skutecz-ne oczyszczenie zębów z kamienia zwane scalingiem.
W przypadkach bardziej zaawansowanych, trudniej poddających się leczeniu z powodu występowania głębokich kieszeni, wykonywane są zabiegi zwane kiretażami, których głównym celem jest trwała likwidacja stanu zapalnego.

Osiągnięciem ostatnich lat w leczeniu zaawansowanych chorób przyzębia są zabiegi pozwalające na odtworzenie zanikłej kości. Ma to znaczenie, gdy mimo wyleczenia stanów zapalnych w kieszonkach dziąsłowych, zęby są ciągle niestabilne i rozchwiane. W przypadkach wyjątkowo zaniedbanych, gdy rozchwianie zębów jest już znaczne, uciążliwą ruchomość zębów likwiduje się zabiegiem zwanym szynowaniem.

Próchnica

leczenie prochnicyZe względu na fakt, że płytka bakteryjna jest głównym „sprawcą” próchnicy, wszystkie miejsca na powierzchni zębów, w których płytka gromadzi się często i obficie, są miejscami narażonymi na próchnicę. Do miejsc takich należą:

1. Dołki i bruzdy na powierzchniach żujących zębów trzonowych i przedtrzonowych, powierzchniach policzkowych i językowych trzonowców oraz powierzchniach językowych siekaczy

2. Powierzchnie styczne wszystkich zębów
3. Powierzchnie szkliwa w okolicy przyszyjkowej wszystkich zębów
4. Odkryte powierzchnie cementu korzeniowego u pacjentów z chorobami przyzębia.
5. Powierzchnie zębów przylegających do ruchomych i stałych uzupełnień protetycznych.
6. Brzegi ubytków próchnicowych wypełnionych z niedomiarem lub nadmiarem (wypełnienia nawisające).
Odporność tkanek zęba na próchnicę zależy także od ilościowego stosunku związków organicznych do nieorganicznych. Szkliwo składa się z 96% związków nieorganicznych, głównie fosforanu wapnia w postaci dwuhydroksyapatytu
oraz 4% substancji organicznych i wody. W zębinie ta sama część nieorganiczna wynosi 45%, a organiczna wraz z wodą 55%. W cemencie korzeniowym substancje nieorganiczne stanowią 45-50%, natomiast organiczne (wraz z wodą) 50-55%. Liczne badania naukowe wykazały, że zęby mające prawidłową budowę oraz właściwy stopień mineralizacji są bardziej odporne na próchnicę. Struktura twardych i miękkich tkanek zęba kształtuje się podczas odontogenezy, która rozpoczyna się w pierwszych tygodniach życia płodowego, a kończy około 12-13 roku życia (bez uwzględnienia odontogenezy zębów mądrości). Dostarczenie organizmowi w tym okresie życia wszystkich potrzebnych składników budulcowych, takich jak białka, witaminy A, C, D, wapń, fosfor, pierwiastki śladowe, stanowi warunek powstania prawidłowej struktury zęba.

Z pierwiastków śladowych na największą uwagę zasługuje fluor. Jego znaczenie dla zapobiegania próchnicy odkryto przypadkowo w Ameryce Północnej w 1910 roku. Badania prowadzone od tego czasu zarówno w Stanach, jak i w Europie, pozwoliły na określenie tzw. optymalnego poziomu fluoru w wodzie pitnej, przy którym uzębienie cechuje się odpornością na próchnicę, bez występowania szkliwa plamkowego. Wynosi on 0,8-1,0 mg fluoru na 1 litr wody. Optymalne stężenie fluoru w środowisku (woda,powietrze, gleba) oraz w twardych tkankach zęba i ślinie w wyniku działania
różnych mechanizmów wywiera wpływ przeciwpróchnicowy.

Kwas HA w medycynie estetycznej

imagesKwas hialuronowy, który powszechnie zwany jest ”eliksirem młodości” ma szerokie zastosowanie w medycynie estetycznej. Stanowi on zarówno główny składnik preparatów używanych do zabiegów odmładzających i rewitalizujących polegających na bezpośrednim wstrzykiwaniu preparatów do skóry, jak i jest dodatkiem do kremów nawilżających. Kwas hialuronowy jest naturalnym i, zaraz obok kolagenu, głównym składnikiem skóry.

Inne gałęzie medycyny również korzystają z kwasu hialuronowego (leczenie chorób wątroby lub oczu, reumatoidalnego zapalenia stawów, chorób nowotworowych, w dermatologii estetycznej do wypełniania zmarszczek i bruzd, modelowania nosa, linii żuchwy i usta, niwelowania cieni pod oczami, podnoszenia linii brwi).

HA otrzymywany jest tylko drogą naturalną. Pierwotnie kwas hialuronowy pozyskiwano z odpadów zwierzęcych np. przede wszystkim grzebieni kogutów, ale także gałek ocznych krów oraz skóry rekina. Taki sposób pozyskiwania HA jest drogi i istnieje ryzyko występowania reakcji alergicznych na białko zwierzęce. Tak pozyskiwany kwas dalej jest używany przez przemysł farmaceutyczny do produkcji leków. Rozwój nauki pozwolił na otrzymywanie kwasu hialuronowego za pomocą nowych metod biotechnologicznych. Taka produkcja jest tańsza, a sam materiał bezpieczniejszy (nie powoduje alergii) i bardziej dostępny.

Przy pomocy kwasu hialuronowego można wypełniać zmarszczki i bruzdy, modelować nos, linię żuchwy, kości policzkowe oraz usta, zniwelować cienie pod oczami, podnieść linię brwi. Trwałość takich zabiegów to ok. 6 – 8 miesięcy.

Wg tresci Tannklinikikrakow.no!

Radiologia w stomatologii

Badanie radiologiczne jest ważną metodą diagnostyczną, która uzupełnia kliniczne badanie pacjenta i pomaga w ustaleniu właściwego rozpoznania. Przydatne jest w diagnostyce chorób przyzębia, w których dochodzi do zmian struktury kostnej. Natomiast w patologiach, w których zmian kostnych nie obserwujemy, pozwala na ich wykluczenie. Metody badań rentgenowskich. Zdjęcia wewnątrzuszne W schorzeniach przyzębia brzeżnego najczęściej wykorzystywane są zdjęcia wewnątrzuszne – zębowe i zgryzowo-skrzydłowe, z zastosowaniem napięcia prądu rzędu 70-75 kV

Mogą być wykonane techniką izome i Cieszyńskiego oraz techniką kąta prostego. obecnie coraz częściej stomatolodzy wykonują ten rodzaj zdjęć we własnych gabinetach wyposażonych w sprzęt rentgenowski. Ważne jest poznanie prawidłowych technik ich wykonania, aby miały możliwie największą wartość diagnostyczną. W obu technikach ważne jest ustawienie ortodialne promienia centralnego, czyli prostopadłe stycznej danego wycinka łuku zębowego wraz z badanymi zębami. Promień środkowy biegnie tuż powierzchni stycznych zębów. Aby uzyskać sienie ortoradialne trzeba zastosować odpowiednie kąty w płaszczyźnie poziomej w stosunku linii środkowej ciała.

Większość aparatów rentgenowskich jest zaopa­trzona w skalę poziomą tuż przy głowicy – ułatwia ona ustawienie ortoradialne promienia środkowego dla poszczególnych zębów. Część aparatów takiej skali nie posiada i odpowiednie ustawienie kąta w skali poziomej zależy tylko od doświadczenia oso­by wykonującej badanie (kąt ustawia się w przybli­żeniu). Odchylenie od projekcji ortoradialnej powo­duje zniekształcenie obrazu w postaci wydłużenia jednej części zęba oraz skrócenie innej.

W technice kąta prostego (równoległej) błona rentgenowska umieszczona jest równolegle do osi długiej zęba, a promień centralny pada prostopadle do powierzchni błony rtg i osi długiej zęba. Aby wyko­nać takie zdjęcie, klisza rentgenowska musi być umieszczona w specjalnym trzymadełku, które umożliwia utrzymanie płaszczyzny filmu równolegle do osi długiej zęba. Trzymadełka są odpowiednio przystosowane do poszczególnych grup zębów szczę­ki i żuchwy Pozwalają one także na uzyskanie właści­wego padania promienia centralnego (pod kątem prostym) dzięki pierścieniom, w których umieszcza się tubus lampy W badaniach tą techniką ważne jest również, aby promień centralny padał ortoradialnie do stycznej danego wycinka łuku zębowego.

artykuł dostarczony przez: Klinikę Stomatologiczną Dental Art ze Szczecina

Etiopatogeneza

Badania epidemiologiczne, kliniczne, mikrobiolo­giczne i immunologiczne przeprowadzone na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat wykazały, że choroba przyzębia powstaje na skutek interakcji po­między bakteriami znajdującymi się w płytce nazębnej a tkankami gospodarza.

Do przełomowych wydarzeń w zrozumieniu etiopatogenezy chorób przyzębia należą obserwacje kli­niczne, które pozwoliły zrozumieć zależności pomię­dzy mikroflorą płytki nazębnej a mechanizmami obronnymi organizmu. Badania przeprowadzone przez Loe i wsp. w 1965 roku w sposób naukowy udo­wodniły zależność przyczynowo-skutkową między obecnością płytki bakteryjnej a powstawaniem zapa­lenia dziąseł. Loe zaobserwował występowanie za­palenia dziąsła po zaprzestaniu szczotkowania zę­bów przez okres trzech tygodni, jak również ustąpie­nie tego zapalenia po usunięciu płytki nazębnej. Udowodniło to, że najważniejszym czynnikiem pro­wadzącym do zapoczątkowania i rozwoju zapalenia dziąsła jest sprawa, czy szczotkujemy zęby czy też nie, i potwierdziło tezę, że płytka nazębna jest przy­czyną wystąpienia zapalenia dziąsła.

Obserwacje te nie wyjaśniły jednak wszystkich wątpliwości. Pod koniec lat 80. Loe i wsp. dokonali kolejnych obserwacji wśród robotników plantacji herbaty w Sri Lance, którzy nie wykonywali żadnych zabiegów higienicznych w obrębie jamy ustnej, a tak­że przez wiele lat pozbawieni byli opieki stomatolo­gicznej. Okazało się, że stopień nasilenia objawów klinicznych różnił się u poszczególnych osób. U pra­wie wszystkich badanych występowało zapalenie dziąseł, u innych doszło do rozwoju ciężkiego zapale nia przyzębia, a u jeszcze innych rozwinęło się zapa­lenie przyzębia podobne do tego, które obserwuje się u ludzi w krajach wysoko rozwiniętych, którzy szczotkują zęby dwa razy dziennie i korzystają z opie­ki stomatologa.

U niektórych badanych osób nie ob­serwowano objawów charakterystycznych dla choro­by przyzębia. Te spostrzeżenia zasugerowały; że na­silenie choroby, ilość utraconej kości i liczba zębów zagrożonych utratą nie pozostawały w bezpośredniej zależności od ilości płytki nazębnej, lecz zależało to również od innych czynników, które nazwano czyn­nikami ryzyka wystąpienia choroby przyzębia.

sdsdgsdgChoroba przyzębia rozwija się zatem w wyniku zakłóceń równowagi pomiędzy oddziaływającymi na tkanki przyzębia drobnoustrojami płytki nazęb­nej a mechanizmami obronnymi gospodarza, które z kolei modyfikowane są przez czynniki ryzyka. U osób zdrowych zachowana jest równowaga mię­dzy oddziałującymi na tkanki przyzębia drobnou­strojami płytki nazębnej, a mechanizmami obron­nymi gospodarza. W zdrowym organizmie małe, ale zmienne ilości płytki bakteryjnej kontro­lowane są przez mechanizmy obronne i nie powo­dują destrukcji tkanek otaczających ząb. Wzrost ilo­ści płytki nazębnej w wyniku mało skutecznego czy­szczenia zębów może wystąpić nie tylko z winy pa­cjenta, ale również trudności obiektywnych, takich jak źle założone wypełnienie (nawisające) lub stło­czenie zębów

Na system obronny gospodarza ma wpływ za­równo genotyp, jak i choroby ogólne, takie jak cukrzyca oraz czynniki środowiskowe, na przykład pa­lenie tytoniu czy stres. Czynnik genetyczny modyfikuje osobniczo odpowiedź na bakterie znajdujące się w płytce nazębnej. Osoby, które chorują na cu­krzycę lub palą papierosy są bardziej narażone na chorobę przyzębia w porównaniu do osób zdrowych i niepalących

Genetyczne i środowiskowe uwarunkowania rozwoju uzębienia

Rozwój osobniczy człowieka, od chwili zapłodnienia aż do osiągnięcia dojrzałości biologicznej i społecznej (Nowak), nazywany jest ontogenezą. Polega on na rozroście — zwiększeniu wymiarów i masy ciała, różnicowaniu — doskonaleniu się strukturalnym, i dojrzewaniu — doskonaleniu się funkcjonalnym. Kinetyka rozwoju może być różna i może przebiegać na różnym poziomie. Szyb­kość rozwoju i jego rytm stanowią o dynamice rozwoju. Naukę zajmującą się rozro­stem i rozwojem nazywamy auksologią. Wszystkie funkcje komórki zależą od prawidłowej genetycznej regulacji, która
jest swoista dla danego gatunku i wykazuje zmienność osobniczą.

Na rozwój człowieka wpływają dwa czynniki: 1) genetyczny, 2) środowiskowy (egzogenny), decydujące o stopniu realizacji potencjalnych uwarunkowań genetycz­nych. Stały zestaw genów właściwy danej osobie nazywamy genotypem, a jego ujawnienie w postaci konkretnych cech budowy i czynności określamy pojęciem
fenotypu. Zależność genotyp-fenotyp nie jest prosta, ponieważ na fenotyp wpływa wiele czynników genetycznych i epigenetycznych (Jaruzelska). Czynniki genetycz­ne oddziałują na rozwój przez układ nerwowy (neurohormony) i hormonalny, który nazywany bywa chemicznym ogniwem układu nerwowego. Są to czynniki endo­genne.

Genetycznie kontrolowane jest nie tylko tempo, rytm rozwoju i pewne wymiary bezwzględne, lecz także wrażliwość organizmu na bodźce środowiskowe; np. przy­puszcza się, że za mniejszą wrażliwość na bodźce środowiskowe u dziewcząt odpo­wiedzialne są 2 chromosomy X, jakie ma kobieta (Wolański). Od początku okresu zarodkowego rozwój odbywa się pod kontrolą genów, przy czym wpływ genotypu płodu wynosi około 18%, wobec 20% udziału genotypu matki i 62% wpływów śro­dowiskowych i paragenetycznych (cytoplazma zapłodnionego jaja). Zastosowanie w diagnostyce prenatalnej ultrasonografii pozwoliło poszerzyć wiedzę o prawidło­wym rozwoju płodu (Szczapa). W okresie rozwoju poza łonem matki zaczyna domi­nować własny genotyp dziecka.

To włączenie się genetycznej kontroli rozwoju cech somatycznych występuje głównie w ciągu pierwszych 2 lat życia; w 1. roku życia dotyczy głównie długości kości, w 2. roku życia — tkanki mięśniowej. Wcześniej przejmowana jest więc kontrola rozrostu wzdłuż, a potem wszerz.

Z zasadniczych tkankowych składników ciała najsilniej genetycznie zdeterminowany jest rozwój tkanki kostnej, w mniejszym stopniu chrzestnej i mięśniowej, najmniej tkanki tłusz­czowej. Z cech psychomotorycznych najsilniej uwarunkowana genetycznie jest siła mięśniowa i czas reakcji, średnio — szybkość ruchów, poczucie równowagi, słabo — dokładność ruchów. Silniej uwarunkowane są właściwości oddechowe, słabiej krążeniowe. Dla rozwoju zgryzu istotne znaczenie ma genetycznie odrębny i silniej uwarunkowany rozwój zębów, słabszy — rozwój szczęki i żuchwy, czego wynikiem mogą być wady zgryzu.

Z czynników środowiskowych zasadniczy wpływ na kształtowanie się toru roz­wojowego osobnika mają warunki społeczno-bytowe, czyli sposób odżywiania, warunki mieszkaniowe, kulturowo-zdrowotne, opieka zdrowotna; niekorzystnie wpływają choroby, szczególnie przewlekłe o ciężkim przebiegu, stres psychiczny i szkodliwości środowiska. Znany jest wpływ klimatu i czynników rasowych, a tak­że pór roku i aktywności fizycznej na prawidłowy przebieg rozwoju. Wiadomo, że zapewnienie dziecku optymalnych warunków środowiskowych pozwala na wykorzystanie pełnych możliwości rozwojowych zawartych w jego ge­notypie.